Ten utwór już działa w obiegu. Spokojnie, bez rozgłosu, bez potrzeby robienia wokół niego zamieszania. I to jest jego największa siła.
Z Baczyńskim większość z nas spotkała się dawno temu, w szkolnych realiach. Tu ten bagaż znika. Klaudia Borejko traktuje tekst normalnie. Słucha go, ale nie poprawia. Nie próbuje go aktualizować.
Piosenka powstała intuicyjnie. Pomysł wyszedł od Anton Fartushnyi. Były spotkania, szkic trąbki, decyzja o wyborze wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Wokal został nagrany od razu. Bez poprawek, bez kolejnych wersji. Taki, jaki pojawił się na początku.
Do nagrań dołączył Paweł Chojnacki. Perkusja została zagrana na żywo, w trakcie sesji.
Ten numer przez jakiś czas czekał. Był pomysł na teledysk, ale ostatecznie postawiono na prostą oprawę graficzną i okładkę autorstwa Oliwii Trojan. Muzyka została bez zmian. I dobrze.
Niebo złote ci otworzę nie jest piosenką do tła. Wymaga chwili uwagi. Bez pośpiechu. Bez rozpraszaczy.




















































