Lubię Metallikę. Po prostu — to jedna z tych płyt, które zostają na całe życie. W 2026 roku „Master of Puppets” kończy czterdzieści lat i trudno udawać, że to tylko kolejna okrągła rocznica.
Album wyszedł w marcu 1986 roku i do dziś jest punktem odniesienia. Dla metalu, dla riffu, dla myślenia o tym, jak daleko można pchnąć ciężkie granie, nie tracąc formy ani sensu. Ta płyta się nie zestarzała. Ona po prostu została.
Z tej okazji Scream Inc. rusza w europejską trasę poświęconą „Master of Puppets”. Album zabrzmi w całości — z zachowaniem oryginalnych aranżacji, tempa i tej surowej energii, która kiedyś ustawiła poprzeczkę bardzo wysoko. Do tego dorzucone będą inne klasyki Metallicy, z różnych etapów jej historii.
Zespół gra w klasycznym, czteroosobowym składzie i trzyma się ciężkiego, konkretnego grania. Jest thrash, jest dyscyplina i jest ten klimat, za którym wielu z nas wciąż tęskni.
Scream Inc. działa od 2008 roku. Pochodzą z Kijowa, koncertowali w całej Europie i konsekwentnie robią jedną rzecz — grają Metallikę tak, jak powinna brzmieć na żywo. Mają też na koncie projekt symfoniczny inspirowany „S&M”, co w świecie tribute bandów wcale nie jest oczywiste.
Jeśli ktoś — tak jak ja — ma „Master of Puppets” gdzieś głęboko w głowie, ta trasa jest dobrą okazją, żeby wrócić do źródła. Na głośno. I bez sentymentalnych filtrów.







