„Głowa do góry” to piosenka, która nie powstała przypadkiem. Za nią stoi siedemnastolatek z realną historią, a nie katalogowy opis marzyciela.
Oliwier Klarowski — mieszka w placówce „Nasze Dzieci” w Czernicach Borowych, uczy się na kucharza, a w wolnych chwilach pisze piosenki na kartkach i chowa je do szuflady. Tym razem ktoś tę szufladę otworzył. Dzięki ludziom z Ośrodka Szkolenia i Wychowania w Jaciążku i ekipie Ochotniczego Hufca Pracy jego pomysł dostał studia, mikrofony i dorosłe brzmienie.
Muzykę zrobił Maciej Pruchniewicz — gitarzysta i producent, który grał już chyba z połową polskiej sceny. Do nagrania dołączyły Kalimbki, dzieciaki z Fundacji Odzyskać Radość. Kto zna Kalimbki, ten wie: gdzie one wchodzą, tam robi się kolorowo. Dokładnie to słychać.
Najważniejsze? Tekst. Napisał go sam Oliwier. Bez pozycji „inspiracje”, bez pozowania. To zwyczajna, szczera historia o tym, że życie bywa trudne, ale nie ma sensu stać w miejscu. Podnosisz głowę, idziesz dalej, a opinie z boku zostawiasz tam, gdzie ich miejsce — z boku.
Proste, uczciwe i takie… jego.
Dystrybucja: Next Music.






















































