Bazyliszek: moje odkrycie po Rock May Festival 2026

Bazyliszek: moje odkrycie po Rock May Festival 2026

Czasem jedziesz na festiwal z myślą, że zobaczysz kilka zespołów, zrobisz zdjęcia, posłuchasz, zapiszesz coś w głowie i wrócisz do domu… A potem wychodzi na scenę Bazyliszek.

Nie będę teraz udawać, że znałam ich wcześniej. Nie znałam, a Rock May Festival 2026 był dla mnie momentem, w którym Bazyliszek naprawdę wskoczył mi na radar.

I chyba nie tylko mnie. Zespół zgarnął Grand Prix Rock May Festival 2026 i Nagrodę Publiczności. Czyli jury było na tak, publiczność też była na tak. Miła odmiana, bo zwykle w takich sprawach każdy ciągnie w swoją stronę, jak przy wyborze pizzy na imprezie.

Bazyliszek to zespół ze Śląska i Zagłębia. Grają mocnego rocka. Jest w tym hard rock, trochę punkowego nerwu, chwilami cięższe granie. Jest to muza do stania pod sceną i kiwania głową trochę mocniej, niż człowiek planował.

Na wokalu jest Marcin „Głazu” Głaz. Na gitarach grają Tomek „Kroolik” Królikowski i Sławek „Yeahlon” Jelonek. Na basie Adam „Adaś” Jarosz, a za perkusją Leszek „Lechu” Chwalibóg.

Na koncie mają album „Bomby”, wydany w 2024 roku. I sam tytuł całkiem dobrze pasuje do tego, co można tam znaleźć. To nie są piosenki o niczym. Bazyliszek śpiewa o codzienności, frustracji, pracy, polityce, świecie, który często działa tak, że człowiek ma ochotę zamknąć laptopa i wyjść do lasu. Albo przynajmniej bardzo głośno puścić gitarową płytę.

Czy to jest muzyka dla każdego? Zdecydowanie nie!

Bazyliszek jest dla tych, którzy lubią rock z pazurem, mocniejsze teksty i zespół, który na scenie nie wygląda, ale daje z siebie wszystko.

Po ich koncercie na Rock May Festival miałam proste wrażenie: warto ich zapamiętać.

I dlatego trafia do mojego cyklu „Moje odkrycie”.

Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Klik!! 🙂

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!




Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej