darkWind prezentuje nowy utwór „Lajnsy hedowe o smaku onektowym”. To trzeci numer z cyklu „Piosenki, na które nikt nie czeka”.
Tym razem zespół bierze na warsztat internetowe nagłówki. Te dziwne, krzykliwe i często absurdalne. Takie, które widzimy codziennie podczas scrollowania telefonu. Jednego dnia czytamy o wojnie, chwilę później o ślimaczym śluzie, modnych butach, testach IQ i sprzęcie, który „gotuje, smaży, piecze, a nawet zrobi jogurt”. Internet lubi mieszać wszystko ze wszystkim. Delikatnie mówiąc…
W „Lajnsach…” ten chaos jest pokazany bardzo prosto. Nagłówki lecą jeden po drugim, a człowiek zaczyna się zastanawiać, ile takich treści przyjmuje każdego dnia bez większej refleksji. Jest śmiesznie, ale tylko do pewnego momentu. Potem robi się trochę niewygodnie, bo ten absurd jest nam dobrze znany.
Muzycznie numer ma energię, mocniejsze gitarowe granie i lekko prześmiewczy charakter. Dobrze pasuje do tekstu, który nie potrzebuje wielkich deklaracji. Wystarczy, że pokazuje codzienność internetu taką, jaka jest: głośną, chaotyczną i często kompletnie odklejoną.
darkWind nie moralizują. Po prostu pokazują świat, w którym ważne informacje stoją obok clickbaitów, reklamowych cudów i poradników od wszystkiego, a my nadal klikamy. Czasem z ciekawości, czasem z nudów, czasem z rozpędu. Algorytm ma wtedy swoje małe święto…







