Łysa Góra kończy trasę „Krzyczę” właśnie w Łodzi. 17 kwietnia zagra w klubie Wooltura i wszystko wskazuje na to, że będzie to wieczór z tych intensywnych, gęstych i zostających w głowie na dłużej.
To zespół, który bardzo ciekawie łączy polską tradycję z nowoczesnym, mocnym graniem. Jest biały śpiew, są dawne instrumenty, jest też metalowa energia. I co ważne, to nie jest skład, który robi to dla ozdoby. U nich to naprawdę ma sens i charakter.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że ich ostatni album „W Ogniu Świat” został nominowany do Fryderyka. To pokazuje, że mówimy o zespole, który nie tylko ma pomysł na siebie, ale też potrafi ten pomysł obronić na scenie i w studiu.
Finał trasy w Łodzi to dobra okazja, żeby zobaczyć ich właśnie teraz, w momencie, kiedy ten materiał już żyje koncertowo i niesie ze sobą jeszcze więcej emocji.
Gdyby nie Next Fest, z pewnością byłabym tam sama. Jeśli więc jeszcze się zastanawiacie, to serio warto. Wpadajcie do Wooltury i przeżyjcie ten finał trasy tak, jak trzeba.
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1627020198309013/








