Maryla Rodowicz wraca z wydawnictwem, które dla wielu fanów może być czymś więcej niż tylko kolejnym koncertowym albumem. Live MTV Unplugged to zapis występu zrealizowanego w ramach kultowej serii, która w Polsce doczekała się właśnie swojej ostatniej odsłony. I trzeba przyznać, że trudno było wyobrazić sobie bardziej symboliczne zamknięcie tej historii.
Na tym materiale nie chodzi o rozmach i sceniczne fajerwerki. Tym razem najważniejsze są piosenki, emocje i spotkanie różnych muzycznych światów. Maryla pokazuje się tu z bardziej intymnej strony, a dobrze znane utwory dostają nowe aranżacje, przygotowane przez Bartka Królika i Marka Piotrowskiego. Dzięki temu klasyki takie jak „Małgośka”, „Remedium” czy „Niech żyje bal” wybrzmiewają świeżo, ale nadal pozostają sobą.
Na scenie towarzyszy jej pokaźne grono gości. Wśród zaproszonych artystów znaleźli się Ewa Farna, Bambi, Mrozu, Krzysztof Zalewski, Natalia Szroeder, Mata, Lanberry, Misia Furtak, Błażej Król oraz Igor Herbut. To zestawienie pokazuje, że ten koncert został pomyślany nie tylko jako powrót do znanych utworów, ale też jako dialog kilku pokoleń polskiej muzyki.
Na albumie znalazło się czternaście utworów, w tym między innymi „Sing Sing” z Mrozem, „Remedium” z Krzysztofem Zalewskim, „To tylko wiosna” z Matą, „Czas upływa, lat przybywa” z Bambi i Ewą Farną oraz finałowe „Niech żyje bal” z Misią Furtak, Błażejem Królem i Igorem Herbutem. Całość jest już dostępna w sprzedaży.
Dla jednych będzie to sentymentalna podróż, dla innych okazja, żeby usłyszeć Marylę Rodowicz w nieco innym, bardziej oszczędnym wydaniu. Jedno jest pewne: to wydawnictwo zapisuje się jako ważny moment, bo zamyka polski rozdział serii MTV Unplugged.







