Przejdź do treści
NOWA MUZYKA • ROZMOWY • FOTORELACJE • KONCERTY • ODKRYCIA • OPINIE

Michał Kisielewski wydał debiutancki album „Zew nie zen!”

Michał Kisielewski pojawiał się już na moim Facebooku, gdzie dzieliłam się jego singlami. Teraz wydał debiutancki album „Zew nie zen!”, na którym znalazło się dwanaście piosenek.

Kisielewski łączy indie, pop i rock z gitarami i syntezatorami nawiązującymi do lat 80. Sięga również po post-punk i alternatywny rap. W tekstach pisze o relacjach, tęsknocie, pożądaniu i potrzebie bliskości. Obok poważniejszych tematów zostawia miejsce na żarty, ironię i zabawę słowami.

„Zew nie zen!” opowiada o chęci przeżycia jak najwięcej i strachu, że na pewne rzeczy zabraknie czasu. Jest też o rozczarowaniu i szukaniu sensu, gdy trudno odnaleźć się w tym, co dzieje się wokół. Tytułowy zew oznacza tu potrzebę działania i kolejnych doświadczeń, nawet jeśli nie przynoszą one spokoju.

W piosenkach pojawiają się również miasto, letnie dni i wspomnienia związane z drugą osobą. Romantyczne wyznania przeplatają się z humorem, a poważny temat bywa zakończony przewrotnym żartem. W warstwie muzycznej, zgodnie z informacją prasową, ważną rolę odgrywają żywe instrumenty.

„Zew nie zen!” jest już dostępny w serwisach streamingowych. Znane z wcześniejszych singli piosenki można więc usłyszeć razem z pozostałymi utworami z debiutu.

Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej