Przejdź do treści
NOWA MUZYKA • ROZMOWY • FOTORELACJE • KONCERTY • ODKRYCIA • OPINIE

M2Schron mówi: „Red Light”. Czerwone światło dla strachu, chaosu i medialnego hałasu

Z M2Schron kiedyś współpracowałam bliżej. Dziś patrzę na zespół z większego dystansu, ale nadal cieszę się, że działają, rozwijają się i idą dalej. I nadal czekam na ich drugi album.

Nowy singiel „Red Light” to utwór, który łączy rap, alternatywne brzmienie i mocny społeczny przekaz. M2Schron mówi tu o świecie zalanym negatywnymi informacjami, fake newsami, medialnym chaosem i ciągłym straszeniem odbiorcy.

To temat bardzo aktualny. Wystarczy odpalić telefon, przejrzeć kilka nagłówków i człowiek ma ochotę wrócić do czasów, gdy największym problemem było rozładowane radio na baterie.

Za tekst odpowiadają Sławomir Gliszczyński i Robert Przybysz. W „Red Light” pokazują zmęczenie światem, który za często działa na napięciu. Jest tu niepokój, presja i potrzeba odcięcia się od szumu. Hasło „RED LIGHT” działa jak czerwone światło. Stop dla chaosu. Stop dla manipulacji. Stop dla życia w trybie ciągłego alarmu.

Muzycznie numer ma surowy charakter. Jest rytm, rapowa fraza i mocniejszy klimat. M2Schron nie wygładza przekazu, bo ten temat raczej nie nadaje się do ładnego opakowania.

Po singlu „Zima”, który zapowiadał drugi album zespołu, „Red Light” pokazuje kolejną stronę M2Schron. Bardziej społeczną, bardziej nerwową i mocno osadzoną w tym, co dzieje się wokół nas.

Ja nadal czekam na drugi album. Z ciekawością, choć już z większego dystansu. Jeśli „Red Light” jest częścią większej całości, może z tego wyjść materiał, który będzie miał nie tylko brzmienie, ale też wyraźny temat.

Czasem czerwone światło naprawdę się przydaje.

Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej