[RELACJA] Kings of Leon w Łodzi: Relacja z Koncertu

Kings of Leon po raz pierwszy zagrali w Łodzi, a ja miałam okazję fotografować ten koncert dla TuŁódź.pl. Tym razem nie będzie wielkiej relacji, bo życie zabardzo weszło mi w kadr.

Ostatni tydzień nie należał u mnie do najłatwiejszych. Prywatnie działo się dużo. Za dużo. Na muzykę, nawet tę dużą i stadionową, miałam wyjątkowo mało miejsca w głowie.

A jednak 17 czerwca stanęłam pod sceną w Atlas Arenie. Przede mną Kings of Leon. Zespół, którego nie trzeba specjalnie przedstawiać. Nawet jeśli ktoś nie śledzi ich na bieżąco, to „Sex on Fire” albo „Use Somebody” raczej gdzieś po drodze już go dopadły.

Była więc duża nazwa pod moją koncertową lufą. Tylko ja tym razem nie byłam w swoim najlepszym trybie. Robiłam zdjęcia, łapałam światło, kadry i momenty, ale trudno było mi wejść w ten wieczór tak, jak zwykle wchodzę w koncerty.

Kings of Leon zagrali w Łodzi po raz pierwszy. Publiczność dopisała, a sprzedaż biletów była bardzo blisko sold outu. W Atlas Arenie słychać było nie tylko język polski, ale też niemiecki i czeski. Łódź na jeden wieczór zrobiła się całkiem międzynarodowa.

Przed główną gwiazdą wystąpił austriacki duet Cari Cari. Stephanie Widmer i Alexander Köck dobrze otworzyli wieczór. Krótko, z własnym brzmieniem i bez przeciągania sprawy.

Potem przyszła pora na Kings of Leon. Dla fotografów były regulaminowe trzy utwory pod sceną. Taki jest ten koncertowy sport. Dlatego ten tekst nie jest pełną relacją z koncertu. To raczej krótka notatka do odnotowania i zaproszenie do galerii, którą przygotowałam na zlecenie portalu TuŁódź.pl.

Zdjęcia z koncertu Kings of Leon w Atlas Arenie są już dostępne na TuŁódź.pl.

Dziękuję Prestige MJM za możliwość pracy przy tym wydarzeniu.

Wierzę, że Kings of Leon jeszcze wrócą do Łodzi. A wtedy, mam nadzieję, będę miała trochę spokojniejszą głowę i więcej miejsca na muzykę.

Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Klik!! 🙂

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!




Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej