[MOJE ODKRYCIE] Tabula Rasa, rockowy zespół do sprawdzenia

Czasem pierwszy mail po prostu przelatuje bokiem. Nie ze złej woli. Nie dlatego, że coś było z nim nie tak. Po prostu wiadomości jest dużo, człowiek coś otworzy, coś zostawi „na później”, a potem to „później” wpada w czarną dziurę.

U mnie otwarcie maila od zespołu bywa czasem prawie jak trafienie makao. Niby możliwe, ale trzeba mieć trochę szczęścia. Może pomogło też to, że nazwa Tabula Rasa obiła mi się przy Strefie Mocnych Dźwięków u Sławka Papisa. Sama nie wiem.

W każdym razie Tabula Rasa miała to szczęście dopiero za drugim razem. I dobrze, bo kiedy już wróciłam do ich materiałów, okazało się, że jest tu coś, przy czym warto się na chwilę zatrzymać.

Zespół działa od końca 2023 roku. Muzycznie kręci się gdzieś między rockiem eksperymentalnym, elektroniką, alternatywą i hard rockiem. Są cięższe gitarowe riffy, syntezatory, mocniejsze uderzenia i spokojniejsze, bardziej przestrzenne momenty. Nie jest to więc granie z jednej, równo przyciętej szufladki, a ja takich szufladek szczerze nie lubię.

W 2025 roku zespół wydał sześć singli, a w 2026 ruszył z autorską trasą „Przebudzenie”, przygotowaną w systemie DIY. Trasa objęła 11 miast w Polsce, a aktualny koncertowy set opiera się głównie na nowym, jeszcze niewydanym materiale.

Na początek znajomości zespół poleca utwory „Hybryda”, „Lewitacja” i „Tabula Rasa”. Wśród ich numerów są też „Wszystko To Co Mam”, „Ostatni Raz”, „Offline”, „Ikar”, „James Deen” i „24/7”. Jest więc od czego zacząć.

Nie będę udawać, że po szybkim wejściu w materiały da się wydać ostateczny wyrok. To byłoby wygodne, ale średnio uczciwe. Na ten moment Tabula Rasa trafia u mnie do cyklu „Moje odkrycie” jako zespół do sprawdzenia. Mają za sobą aktywny czas, grają koncerty i nie wyglądają na projekt, który kończy się na jednym ładnym zdjęciu z próby.

W skład zespołu wchodzą Beniamin Skoniecki, Delia Janiszewska, Johnny Mitrowski, Carlos Ceron Lara i Bartosz Kamiński.

Nie obiecuję muzycznej miłości od pierwszego odsłuchu. Obiecuję za to, że warto kliknąć, posłuchać i zobaczyć, dokąd ten zespół zmierza. I właśnie od tego jest ten cykl.

Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Klik!! 🙂

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!




Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej