[MOIM ZDANIEM] „Żaby i ludzie” Szalonka i koncert, na który warto pójść

Ten zielony ludek mijał mnie na NEXT FEST chyba bimbalion razy. Pojawiał się co chwilę, a ja za każdym razem myślałam, że może podejdę, przybiję piątkę i zamienię dwa słowa. No i nie podeszłam…

Aleksander Szalonek został mi w głowie. Najpierw przez tę całą żabią otoczkę, potem przez muzykę. Na dobre jednak kupił mnie swoim występem na Cavatina Guitar Festival. Tam już nie było opcji, żeby przejść obojętnie. Gitarowa energia i ten rodzaj szaleństwa, który złapał mnie za serce od razu i zdmuchnął wszelkie obawy. Tym razem podeszłam!!

Album „Żaby i ludzie” to nie jest materiał, który z pewnością spodoba się wszystkim. Są tu chwile lżejsze, bardziej melodyjne, trochę nostalgiczne. Są też momenty ciemniejsze, bardziej nerwowe i mocniej wbite w emocje. Szalonek śpiewa o rzeczach prostych, ale nie zawsze wygodnych. Jest tu o dzieciństwie, tęsknocie, lęku, relacjach i tym wszystkim, co człowiek nosi w sobie, nawet jeśli udaje, że przecież wszystko jest w porządku.

Najbardziej podoba mi się w tym albumie to, że ma własny charakter. Nie jest idealnie wygładzony i nie próbuje brzmieć jak wszyscy. Ma swoje potknięcia, ale ma też coś dużo ważniejszego. Osobowość, której tak brakuje wśród nowych ludzi na rynku.

Po koncercie na Cavatina Guitar Festival wiem jedno. Te piosenki bardzo dobrze działają na żywo. Dostają więcej powietrza, mocniej gryzą gitarami i mają w sobie tę energię, której czasem nie da się zamknąć w streamingu.

Dlatego polecam sprawdzić album „Żaby i Ludzie”. Nie tylko odpalić jeden numer w biegu, ale naprawdę posłuchać całości. To ciekawy debiut artysty, który ma swój pomysł i nie boi się odrobiny dziwności. Ja tę „dziwność”, jeśli idzie w parze z jakością, szanuję bardzo.

W niedzielę 14 czerwca Aleksander Szalonek zagra w klubie Chmury w Warszawie. Na scenie pojawi się też Pierwszy Śnieg. Ja się wybieram, bo po tym, co zobaczyłam w Bielsku – Białej, chcę sprawdzić, jak ten materiał zabrzmi w klubie.

Jeśli lubicie gitarowe granie, emocje bez teatralnej przesady i artystów, którzy mają własny świat, zajrzyjcie do Chmur!


Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Klik!! 🙂

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!




Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej