[FOTO] Łódzkie Juwenalia 2026: Ich Troje i Coma na pełnej energii

Ten weekend był szalony pod wieloma względami. Konsekwencje czuję do dziś, bo mamy 3 czerwca 2026 roku, a ja nadal nie mogę wyjść z laptopa. Zdjęcia, selekcja, teksty, galerie. Kto fotografuje koncerty, ten wie…

Reszta może żyć w pięknej iluzji, że zdjęcia same wskakują do Internetu.

Łódzkie Juwenalia 2026 odbyły się przez dwa dni przy ul. Lutomierskiej. Line-up był szeroki i mocno różnorodny.

Piątek, 29 maja:

  • Kizo
  • Beata x KAMP! House of Beata
  • Sentino
  • Sokół

Sobota, 30 maja:

  • Fukaj
  • Ich Troje
  • Coma
  • Bambi

W piątek byłam z obowiązku. W sobotę byłam już bardziej dla siebie. I chyba właśnie dlatego ten drugi dzień został ze mną najmocniej.

Nieczęsto zdarza się, że dwie bardzo lubiane przeze mnie kapele grają zaraz po sobie. Najpierw na scenie pojawiło się Ich Troje, a chwilę później Coma. Dwa różne światy, dwa różne wspomnienia i jeden bardzo łódzki wieczór.

Ich Troje zrobiło swoje. Były znane refreny, energia i ten sceniczny styl, którego nie da się pomylić z żadnym innym.

Zespół zagrał na pełnej pompie. Była pirotechnika, były znane refreny, teatralny pokaz i ta szczerość, która od lat jest bardzo charakterystyczna dla Michała Wiśniewskiego. On nie wychodzi na scenę po to, żeby tylko odśpiewać swoje. On wchodzi w koncert całym sobą.

Po nich przyszła Coma. Dla Łodzi to nie jest zwykła nazwa z plakatu. To kawał lokalnej historii i sporo prywatnych wspomnień.

Koncert miał moc i emocje. Piotr Rogucki nadal dobrze czuje scenę, a publiczność szybko pokazała, że nie została tam przypadkiem. Przy takich koncertach nie trzeba dopisywać wielkiej filozofii. Wystarczy spojrzeć pod scenę.

Całe Juwenalia były muzycznym miksem dla różnych osób. Takie wydarzenia są właśnie od tego, żeby obok siebie stanęli ludzie z różnych muzycznych światów.

Dla mnie juwenalia należały do Ich Troje i Comy. Jedni przypomnieli, że dobrze znane refreny wracają błyskawicznie. Drudzy pokazali, że w Łodzi są zespoły, które zawsze będą miały swoje miejsce.

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć. Kadry znajdziecie na TuŁódź i u mnie – Karolcia Kadruje.

Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Klik!! 🙂

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!




Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej