Z imasleep znamy się już od dawna. To nie jest dla mnie zespół, który pojawił się nagle w telewizji i zniknął po jednym odcinku. Śledzę ich twórczość, obserwuję kolejne kroki i trzymam kciuki za to, co dopiero przed nimi. Dlatego nawet jeśli ich przygoda z Must Be The Music nie poszła po ich myśli, ja bym ich nie skreślała. Ani trochę.
Widzę w nich zespół z potencjałem, własnym pomysłem i czymś, czego nie da się nauczyć z poradnika dla początkujących muzyków. Albo to masz, albo długo udajesz, że masz. Oni na szczęście nie muszą udawać.
Ich nowy singiel „lepiej” zapowiada drugi album zespołu, zatytułowany „vermilion”. Piosenka opowiada o byciu obok drugiego człowieka wtedy, kiedy brakuje słów. O wsparciu, które nie polega na wielkich deklaracjach, tylko na obecności. Czasem ktoś przechodzi przez coś trudnego, a my nie mamy gotowego rozwiązania. Nie umiemy naprawić świata jednym zdaniem. Możemy tylko zostać blisko.
imasleep traktują muzykę jak opowieść. Nie tylko przez słowa, ale też przez brzmienie, konstrukcję i nastrój. „vermilion” ma być albumem opartym na emocjonalnej narracji, a „lepiej” pokazuje moment, w którym uwaga przesuwa się z własnego wnętrza na drugiego człowieka.
Ten zespół nie brzmi jak projekt zrobiony na szybko pod internetowe tabelki. Słychać, że szukają własnego języka.
Must Be The Music może nie było ich wielkim przełomem, ale może to wcale nie jest tragedia. Czasem lepiej dojść do ludzi własną drogą, niż przelecieć przez telewizyjną maszynkę i zniknąć po trzech tygodniach.
imasleep mają przed sobą szansę. Teraz najważniejsze, żeby jej nie przespać.







