„Origami” to numer o relacji, która niby jeszcze trwa, ale coś już w niej pęka. O byciu razem, a jednak trochę osobno. O bliskości, która przestaje dawać spokój, i wsparciu, które bardziej wygląda jak obietnica niż realna obecność.
Nie ma tu wielkiego dramatyzowania. Jest za to prosty opis momentu, który wiele osób zna aż za dobrze. Kiedy rozmowy stają się krótsze, cisza coraz dłuższa, a druga osoba jest obok, ale jakby dalej niż wcześniej.
W.R.ONA opowiada o samotności w relacji i o tym, jak łatwo można oddalić się od siebie, nawet nie zauważając kiedy. „Origami” przypomina, że relacje bywają kruche. Ładne z zewnątrz, ale wystarczy za mocno szarpnąć i wszystko traci kształt.
Muzycznie artysta porusza się między alternatywą, rockiem i hip-hopową wrażliwością. Słychać tu emocje, ale bez wciskania ich słuchaczowi na siłę. I to akurat działa.
Warto sprawdzić, szczególnie jeśli lubicie utwory, które nie udają, że wszystko jest proste.








