Diss na raka. Jest 113 milionów powodów, żeby nie przejść obojętnie i stawka rośnie!!

Są rzeczy w Internecie, które mijają szybciej niż zdążysz zrobić kawę. I są też takie, które niby niepozornie – rozwalają system!

„Diss na raka” Łatwogangu to ten okaz właśnie. Stream, jedna piosenka odpalana w kółko i zbiórka dla Fundacji Cancer Fighters. Bez wielkiej otoczki, bez planu na wielką akcję. 9 dni streamu. Ludzie, którzy przyszli z ciekawości i zostali na godziny. Wpłaty, które zaczęły się sumować szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. I licznik, który przebił granicę, przy której przestajesz myśleć o tym jak o „internetowej akcji”.

Dziś to już ponad 113 000 000 zł.

Zasada jest prosta: wpłacasz i pomagasz. Pieniądze trafiają do Fundacji Cancer Fighters, czyli tam, gdzie za tym wszystkim stoją konkretni ludzie i konkretne historie.

I gdzieś w tym wszystkim jestem też ja. Wpłaciłam. Skromnie. Bez robienia z tego wydarzenia. Po prostu uznałam, że skoro o tym piszę, to chcę też dołożyć swoją część. Tyle.

Bo tu nie chodzi o to, kto ile da. Chodzi o to, że tych „ileś” jest nagle bardzo dużo. I że z tego robi się coś, co realnie pomaga.

Najmocniejsze w tej akcji nie są nawet liczby, choć robią wrażenie. Bardziej to, jak naturalnie to wszystko się rozlało. Ktoś zaczął, inni podchwycili, kolejni dorzucili swoje i nagle powstała społeczność, która działa bez większego planu, ale z jasnym celem.

I to działa!!!!

Jeśli chcesz dołożyć swoją część, możesz to zrobić tutaj:
https://www.siepomaga.pl/wplata/4DS5q7eQ

Nie wszystko w Internecie jest warte uwagi. Ta akcja zdecydowanie jest.

Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Koncertowy kwiecień w klubie Falcon

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!




Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej