[FOTO] The Analogs w Falconie. Między Projektem Pudło a regularnym koncertem

The Analogs w warszawskim Falconie 12 kwietnia pokazali się w odsłonie, która miała być Projektem Pudło, ale jak sami muzycy przyznali, przez okoliczności wyszło z tego coś pomiędzy klasycznym koncertem zespołu a typowo akustycznym setem. I szczerze? Wyszło z tego granie, które miało w sobie i pazur, i miejsce na to, żeby te utwory zwyczajnie dobrze wybrzmiały.

Tym razem nie byłam w stanie zostać do końca. Średnie samopoczucie wygrało i musiałam zmyć się mniej więcej w połowie. To, co jednak zdążyłam zobaczyć, naprawdę mi siadło.

The Analogs widziałam i słyszałam całkiem niedawno w ich standardowym wydaniu podczas Punky Reggae Live w Łodzi, więc miałam świeże porównanie. I właśnie dlatego tym bardziej kupiłam to, co wydarzyło się w Falconie. Panowie, zarówno w wersji punkowej, jak i tej bardziej „pudłowej”, brzmią bardzo dobrze. A momentami nawet mam wrażenie, że w tej nieco ściszonej formule ich utwory trafiają jeszcze mocniej.

Nagle na pierwszy plan wychodzi tekst. A przecież w przypadku The Analogs nie są to słowa wrzucone między riffy. Tam jest TEN ciężar i przekaz. W spokojniejszej formule można to wyłapać znacznie lepiej. Do tego dochodzą same gitary, które w takich warunkach też wybrzmiewają inaczej.

Podczas koncertu nie zabrakło też niespodzianek, bo w wybranych utworach do zespołu dołączali goście. To tylko dołożyło temu występowi dodatkowego charakteru i pokazało, że ten wieczór nie był kolejną „odwaloną sztuką”. Było za to solidne granie, dobra energia i formuła, która zwyczajnie miała sens. Szkoda tylko, że zdrowie tym razem powiedziało mi „dość” szybciej, niż bym chciała.

Na scenie pojawili się: Kamil „Prosiak” Rosiak na wokalu i gitarze, Paweł „Piguła” Czekała na gitarze, Przemysław „Benon” Kaczmarek na basie oraz Max „Jezus” (to akurat mój pomysł 😉 ) Matusewicz na perkusji.

Zdjęcia dla Strefy Music Art. Aurotka – oczywiście Karolcia Kadruje.

Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Koncertowy kwiecień w klubie Falcon

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!



Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej