SZARY SWETER – Shandy & Eva wracają z ciepłem na zimę

Z Shandy & Evą znamy się od lat. To ten typ relacji, w której nie muszę sprawdzać, „co tam nowego”, bo zwykle i tak jestem na bieżąco – czy to w studiu, czy na koncertach, kiedy tylko logistyka życia pozwala. Dlatego ich najnowszy singiel „Szary Sweter” był dla mnie naturalnym przystankiem w codziennym chaosie. I od razu mówię: fajnie jest znowu usłyszeć je w tej formie.

To propozycja jesienno-zimowa, ale z twistem – bo ta historia o tęsknocie, rozstaniu i refleksji nad tym, co się kończy, płynie w karaibskich, ogrzewających rytmach. Niby chłód za oknem, a w słuchawkach czuć słońce. Taka mieszanka, którą Shandy & Eva mają w DNA i którą robią po prostu dobrze.

Dziewczyny wróciły tu do współpracy z Agnieszką Burcan i Pawłem Radziszewskim – ekipą, z którą stworzyły zeszłoroczną płytę „Tylko Ty”. Ten powrót słychać: wszystko jest spójne, lekkie, dopieszczone. Po raz pierwszy pojawia się też bas Anny Pawłowskiej. I powiem wprost – bardzo trafiony pomysł. Jej gra dodaje tej piosence miękka, flotującego fundamentu, dzięki któremu „Szary Sweter” łatwo zapętlić na parę godziny.

Niby prosta historia o zagubionym swetrze, a robi się z tego ładna opowieść o tym, co nam czasem ucieka szybciej, niż jesteśmy w stanie zauważyć. Shandy & Eva znów przemyciły emocje bez nadęcia, w swoim stylu, a ja – tradycyjnie – z przyjemnością podrzucam Wam ich nowości. Bo dobre rzeczy warto podawać dalej.

Notka informacyjna (dla dociekliwych i złośliwych):
Wpisy na blogu powstają na bazie materiałów prasowych otrzymywanych od menedżerów, wytwórni lub samych artystów. Nie są one publikowane metodą „kopiuj / wklej”. Każdy tekst jest czytany, przerabiany i uzupełniany o autorski kontekst. To proces, który wymaga czasu i energii — i dokładnie dlatego te wpisy wyglądają tak, a nie inaczej.

Uwaga: nie publikuję wszystkiego, co trafia do mojej skrzynki. Wybieram tylko projekty, które naprawdę do mnie mówią. Nie piszę dla zasady, dla zasięgów ani nie ścigam się z czasem.

Jestem Karolina!

Cześć, tu Karolina – witaj na KFM.NET.PL!


To miejsce dla tych, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale ją czują. Znajdziesz tutaj świeże newsy, szczere wywiady, sumienne recenzje i fotorelacje z koncertów, które pachną pasją i brzmią dźwiękiem gitary.

Witaj w moim muzycznym świecie!


Patronat medialny

Klik!! 🙂

Jeśli lubisz i doceniasz to, co robię – posty, zdjęcia, koncertowe historie – możesz postawić mi kawę. Dzięki takim małym gestom mogę działać dalej i tworzyć jeszcze więcej dobrych treści.


Warto tam być!!




Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej