Niektóre debiuty wchodzą w człowieka nie przez ucho, a prosto w środek emocji – i taki właśnie jest nowy singiel ANTKA, zatytułowany „Burza”. To utwór, który nie boi się mówić wprost o tym, co boli – o utracie, zranionej przyjaźni i konieczności postawienia granic, kiedy ktoś bliski okazuje się kimś zupełnie innym, niż się wydawało.
„Burza” powstała z osobistych doświadczeń młodego artysty. Przez długi czas nie potrafił mówić o swoich emocjach, więc zrobił to po swojemu – przelał je na papier i w muzykę. Efekt? Piosenka, która łączy wrażliwość z siłą. To historia bólu, ale też oczyszczenia i momentu, w którym człowiek uczy się odpuszczać.
Za produkcję odpowiada Juliusz Kamil – producent i multiinstrumentalista znany ze współpracy z Roksaną Węgiel, Marcinem Sójką, Natalią Zastępą czy Katarzyną Cerekwicką. Obaj panowie znaleźli wspólny język praktycznie od pierwszego spotkania. W pracy nad utworem skupili się na emocjach – tekst miał być szczery do bólu, a muzyka miała oddać to, co siedzi w środku.
W efekcie powstała piosenka, która brzmi jak krzyk serca – surowa, prawdziwa i mocna w przekazie. ANTEK pokazuje, że nie trzeba krzyczeć, by zostać usłyszanym. Jego głos ma w sobie coś wyjątkowego – męski, głęboki, z lekką chrypką, która niesie emocje dalej niż słowa.
Do „Burzy” powstał także teledysk – pierwszy w karierze artysty. Nakręcono go w malowniczych Ogrody Dendrologicznych w Przelewicach, jednym z tych miejsc, gdzie przyroda sama gra swoją rolę. Klip zrealizowano bez sztucznego blasku, bez udawania – tylko z naturalnym światłem i emocjami, które naprawdę wydarzyły się w życiu ANTKA.








