Przejdź do treści
NOWA MUZYKA • ROZMOWY • FOTORELACJE • KONCERTY • ODKRYCIA • OPINIE

[Z Groovera] Thalia. Indie pop, rock i trochę folku

Groover po raz kolejny podrzucił mi polską muzykę. Tym razem trafiłam na Thalię, zespół łączący indie pop, rock, folk i elektronikę. Muzycy mają już na koncie pierwsze sukcesy i pracują nad kolejnymi nagraniami.

Thalia ukształtowała się w 2024 roku, a rok później wydała pierwsze single i zagrała kilkanaście koncertów. Zespół tworzą Natalia Kozłowska, Agata Nathel, Radosław Olejnik, Maciej Bielecki, Jonatan Kuncewicz, Michał Bis i Bartłomiej Ścibior.

Za większość muzyki i tekstów odpowiada wokalistka Natalia, natomiast nad aranżacjami pracuje cała grupa. W ich twórczości gitary spotykają się z elektroniką i folkowymi naleciałościami. Obok spokojniejszych fragmentów pojawia się też mocniejsze granie.

W dorobku Thalii znajdziemy między innymi „Helpless Soul”, „Sorry, don’t worry”, „Siren”, „Ashes” i „LoAD (Land of Ancient Dreams)”. Jak informują muzycy, pierwszy z wymienionych singli zainteresował również słuchaczy za granicą, szczególnie w Szwecji, Hiszpanii, Holandii i Danii.

Grupa ma też za sobą kilka udanych występów konkursowych. W 2025 roku dotarła do finałów Opole Craft Music City oraz SKK Scena Art w Toruniu, a podczas Skała Rock Festival zdobyła pierwsze wyróżnienie. Rok później zwyciężyła w konkursie Młoda Membrana.

Thalia nagrywa zarówno po polsku, jak i po angielsku. W polskojęzycznym repertuarze znalazły się cztery utwory: „Bajka”, „Talia”, „Spadam” i „Kolorowy Tunel”.

I tutaj dorzucę swoje trzy grosze.

Zdecydowanie wolę, kiedy polscy artyści śpiewają po polsku. Mam ku temu kilka powodów, również tych czysto estetycznych. W ojczystym języku łatwiej mi wychwycić emocje, docenić tekst i naturalność wykonania. Nie mam nic przeciwko angielskiemu, o ile wymowa i akcentowanie nie kaleczą uszu. A z tym, niestety, bywa różnie.

Z materiałów prasowych wynika, że muzycy mają już przygotowanych kolejnych 11 anglojęzycznych utworów i szukają możliwości współpracy.

Thalia ma za sobą udany start, pierwsze koncerty i konkursowe wyróżnienia. Teraz czas pokazać, co potrafi na dłuższym dystansie. Ja szczególnie liczę na więcej polskojęzycznych nagrań, bo dobry tekst w naszym języku potrafi zrobić równie duże wrażenie jak chwytliwa melodia.

Talent i pomysły to dobry początek. Teraz najważniejsze, żeby Thalia znalazła własne, rozpoznawalne brzmienie i nie zginęła w tłumie podobnie grających zespołów. Bo wygrywanie konkursów to jedno, a zdobycie słuchaczy, którzy zostaną na dłużej, to już zupełnie inna historia.

Odkryj więcej z 🎼Karolina Filarczyk Muzykoholicznie 🎶

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej