Z Mikołajem muzycznie spotkałam się już wielokrotnie, dlatego jego najnowszy numer musiał znaleźć się u mnie na blogu. „Zapach Lata” po raz pierwszy usłyszałam przedpremierowo u Piotrka Kwaśniewskiego, w jego autorskiej audycji „Musisz to znać” na falach Radia Kielce.
Teraz Tchorsky dzieli się swoim najnowszym singlem ze wszystkimi. Numer ukazał się 25 września, więc choć jesień już się zaczęła, na chwilę wracamy do lipca. I to do jego mniej przyjemnej strony – trzydzieści stopni, zatłoczony autobus i brak klimatyzacji. Kto jeździ komunikacją miejską, temu tytułu specjalnie tłumaczyć nie trzeba.
Mikołaj wykorzystuje tę mało romantyczną scenerię, żeby opowiedzieć o tęsknocie za dawną miłością. Wokół pasażerowie, a w głowie wspomnienia bliskości i chwil, do których chciałoby się wrócić. Podoba mi się ten pomysł. Zwykła jazda autobusem wystarcza, żeby myśli znów powędrowały do kogoś, kogo już obok nie ma. Wspomnienia najwyraźniej nie potrzebują ani zaproszenia, ani wolnego miejsca.
„Zapach Lata” to szybki, gitarowy numer. W materiałach towarzyszących premierze Mikołaj wskazuje inspiracje The Smiths, Fontaines D.C. i Myslovitz. Za tekst i muzykę odpowiada sam, natomiast Jan Biedziak współtworzył aranżację oraz zajął się produkcją, miksem i masteringiem.
Jeśli jeszcze nie znacie Tchorsky’ego, pod tym pseudonimem tworzy Mikołaj Tchorzewski, warszawski wokalista, gitarzysta i autor piosenek. Wychował się na rocku lat 80. i 90., a własną twórczość przez lata chował do szuflady. Oficjalnie zadebiutował w marcu 2026 roku singlem „Tu i Teraz”. Później pojawiły się „Kogoś, Kto” oraz „Film”.
Najnowsza piosenka jest kolejną zapowiedzią EP-ki „To Dobry Moment By Dojrzeć”, której premierę zaplanowano na 6 listopada. Czekam na całość, a tymczasem zostawiam Wam „Zapach Lata”. Do odsłuchu można już wybrać nieco bardziej komfortowe warunki niż te opisane w tekście.

