Przejdź do treści
NOWA MUZYKA • ROZMOWY • FOTORELACJE • KONCERTY • ODKRYCIA • OPINIE

Łódzki akcent w sercu Beskidów – podsumowanie Cavatina Guitar Festival 2025

Za nami druga edycja Cavatina Guitar Festival, która w ostatni weekend maja ponownie rozbrzmiała w przestrzeni imponującej Cavatina Hall w Bielsku-Białej. Tegoroczny program aż kipiał od różnorodności – od afrykańskich brzmień po indie folk, od gitarowej klasyki po symfoniczne eksperymenty. Ale w tym muzycznym kalejdoskopie najjaśniej błyszczały dwa łódzkie akcenty – Patryk Pietrzak z zespołem Kaprysy oraz Piotr Rogucki z projektem Normalni Ludzie.

Patryk Pietrzak i Kaprysy – z konkursu na wielką scenę

Patryk Pietrzak otworzył festiwal w wielkim stylu. Wraz z zespołem Kaprysy, wyłonionym w konkursie organizowanym przez Premierowy Music, stanął na głównej scenie i od pierwszych dźwięków udowodnił, że zasługuje na to miejsce. Jego koncert to była mieszanka szczerości, emocji i świetnego warsztatu – bez zbędnego efekciarstwa, ale z ogromną siłą wyrazu. Dla wielu słuchaczy był to jeden z najbardziej autentycznych momentów całego festiwalu.

To niesamowite, jak świeżo i naturalnie zabrzmiała ta muzyka w przestrzeni, w której jeszcze chwilę wcześniej dominowały nazwiska o międzynarodowej renomie. Kaprysy nie tylko nie odstawały poziomem, ale wniosły coś zupełnie nowego – energię młodości, pasji i muzycznej odwagi.

Piotr Rogucki – Normalni Ludzie, niezwykły koncert

Drugim łódzkim akcentem – i jednym z najbardziej wyczekiwanych występów całego festiwalu – był Piotr Rogucki z projektem Normalni Ludzie. Rogucki udowodnił, że wciąż potrafi zaskakiwać. Na scenie nie był sam – wspierali go Wiktoria Jakubowska (perkusja), Kamil Holden (gitara) oraz Michał Wasilewski (elektronika). To był występ pełen emocji, spójny, przemyślany, ale jednocześnie bardzo osobisty.

Nowy materiał zabrzmiał dojrzale, z charakterystycznym dla Roguckiego teatralnym sznytem, ale też ze świeżą energią, która porwała publiczność. Stare utwory zyskały nowe życie, a całość dopełniała świetna chemia sceniczna i znakomite brzmienie.

Festiwal z klasą

Choć line-up tegorocznej edycji zachwycał różnorodnością – od SMOLIK//KEV FOX z orkiestrą, przez José Gonzáleza, aż po senegalską Mariaę Sigę – to właśnie obecność łódzkich artystów pokazała, jak silny i kreatywny potencjał tkwi w naszej lokalnej scenie. Patryk Pietrzak i Piotr Rogucki przypomnieli, że muzyka nie potrzebuje Warszawy, by robić wielkie wrażenie – wystarczy szczerość, pasja i świetne wykonanie. Łódź świetną muzyką stoi – i Cavatina Guitar Festival 2025 był tego najlepszym dowodem.

Cavatina Guitar Festival 2025 to był weekend pełen inspiracji, ale też dowód na to, że warto słuchać głosu młodych i głosu własnego miasta. Bo kiedy Łódź gra w Bielsku-Białej, słychać to bardzo wyraźnie – i bardzo pięknie.