Z kast. mam do czynienia od początku działalności zespołu, a Dominika i Mateusza znam jeszcze z innego projektu. Tym bardziej cieszy mnie, że ich kariera w końcu nabiera rumieńców, a kolejne wiadomości dają mi coraz więcej powodów do radości.
Zwycięstwo w Wielkopolskich Rytmach Młodych 2026 to jeden z nich. Teraz dochodzi „dopamina”, czyli singiel zapowiadający trzeci studyjny album. To kast. w nieco innej odsłonie, która bardzo mi odpowiada. Kibicuję im od lat i z zainteresowaniem obserwuję, w którą stronę pójdą dalej.
Tym razem zespół bierze na warsztat cyfrowe uzależnienia, a przede wszystkim doomscrolling, czyli ciągłe przewijanie niepokojących wiadomości. Zaglądamy do telefonu na chwilę, po czym zostajemy z kolejną porcją lęku i znacznie mniejszą ilością czasu. Niby dobrze znamy ten mechanizm, a jednak palec dalej przesuwa ekran.
W „dopaminie” głos dostaje sama tytułowa bohaterka. Jak wyjaśnia wokalista Mateusz Ziąbka, muzycy chcieli opowiedzieć o złudzeniu kontroli nad telefonem, który coraz skuteczniej zarządza naszą uwagą. Ten pomysł ubrali w mroczną, transową formę. Towarzyszący piosence klip korzysta z surowej, surrealistycznej estetyki, choć zachowania, do których się odnosi, są boleśnie codzienne.
Zmiany w brzmieniu kast. mają już swoją historię. Na drugim albumie „Daj Spać” z 2024 roku, przygotowanym we współpracy z Pawłem Cieślakiem, zespół mocniej sięgnął po elektronikę i syntezatory. W tekstach pojawiły się tematy przebodźcowania i społecznej izolacji. „Dopamina” podejmuje więc wątek, który jest im bliski, i otwiera kolejny etap.
Formacja z Aleksandrowa Łódzkiego działa od 2016 roku. Za nimi między innymi występy na FAMIE i Colours of Ostrava oraz drugie miejsce na Festiwalu Młodych Talentów. Dziś do tej listy dopisują zwycięstwo w Jarocinie, a ja po prostu cieszę się, że coraz więcej osób poznaje zespół, któremu od dawna dobrze życzę.
Wpis powstał na podstawie materiałów prasowych.

