Na przestrzeni lat, odkąd prowadzę blog, pojawiło się u mnie kilka muzycznych wyjątków zza granicy. Choć skupiam się przede wszystkim na polskiej muzyce, zdarza mi się zaglądać również na zagraniczne podwórko. Szczególnie kiedy trafiam na coś, co zwyczajnie mi się podoba.
Tym razem wszystko zaczęło się od maila z Londynu. Napisał do mnie Ben Hemming, brytyjski wokalista, gitarzysta i autor piosenek. Zaproponował przesłuchanie swojej EP-ki „Dark Days”, a przy okazji wspomniał, że chętnie udzieli wywiadu.
Nie znałam wcześniej jego twórczości, więc zajrzałam do przesłanych linków. Włączyłam pierwszy utwór i… kurde, co za głosisko!
Pierwsze skojarzenie? Scott Stapp z Creed! Podobna barwa głosu, charakterystyczna chrypa i ten sposób śpiewania, który bardzo lubię. Mam słabość do takich wokali, więc długo nie trzeba było mnie namawiać do dalszego słuchania. Wiedziałam już, że Ben musi pojawić się na KFM.
Zaczęłam szukać informacji na jego temat. Okazało się, że mam do czynienia z muzykiem, który od lat porusza się między bluesem, rockiem i Americaną. W jego biografii znalazłam również historię podróży po Stanach Zjednoczonych, podczas której bliżej poznał bluesa. To doświadczenie miało duży wpływ na jego dalszą twórczość.
Po powrocie do Londynu nagrał debiutancki album „Broken Man”. Później ukazały się kolejne wydawnictwa, między innymi „City of Streets”, „The Devil Beside Me”, „Marked Man” i „Darkness Before Dawn”. Jego twórczość została również zauważona przez zagraniczne media muzyczne, w tym Blues Blast Magazine oraz Americana UK.
Przesłana mi EP-ka „Dark Days” zawiera pięć utworów: „Dark Days”, „The Path”, „Another Life”, „Failures of a Fool” i „Musings of My Mind”.
Już z samego opisu materiału wynika, że nie znajdziemy tutaj szczególnie pogodnych historii. Ben śpiewa o grzesznikach, fałszywych prorokach, diabłach i ludziach, którym życie nie zawsze układa się po ich myśli. Są ludzkie słabości, błędy i trudne doświadczenia. Wszystko w bluesowo-rockowym wydaniu.
Przy nagraniach współpracowali z nim basista Stefan Redtenbacher i perkusista Mike Sturgis. Za produkcję i miks odpowiada James Welsh.
Nie zamierzam na razie pisać recenzji „Dark Days”. Chciałam przede wszystkim pokazać Wam muzyka, który zupełnie niespodziewanie trafił do mojej skrzynki mailowej. Przyznam, że jego głos zrobił na mnie największe wrażenie. Resztę materiału zostawiam Wam do własnej oceny.
Takie wiadomości sprawiają mi sporą przyjemność. Przez lata prowadzenia bloga poznałam wielu artystów, odkryłam mnóstwo ciekawej muzyki i nawiązałam znajomości, które trwają do dziś. Miło wiedzieć, że moja muzyczna działalność dociera również poza granice Polski.
Co więcej, Ben zaproponował rozmowę, więc zamierzam skorzystać z okazji i trochę go przepytać. Interesuje mnie szczególnie jego muzyczna droga, historie stojące za tekstami i to, skąd bierze się ten charakterystyczny sposób śpiewania.
Na razie zostawiam Was z jego muzyką. Miłośnikom blues-rocka, Americany i mocnych, zachrypniętych wokali polecam nadstawić ucha.
Ben, dzięki za wiadomość! Polska melduje odbiór! 🙂
Posłuchajcie „Dark Days”:
YouTube: https://youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_nswMgnR-9-EE4wFi65ycaqbVGJ9GSC3O4
SoundCloud: https://on.soundcloud.com/oiA1LB23XzA5qQCefr
Oficjalna strona artysty: https://www.benhemming.co.uk/

