
Zmienił się rząd – kolejne „mądre głowy” będą uszczęśliwiać nas na siłę. Uwaga polityków partii wiodącej, znów skupiła się na sześciolatkach. Kolejny raz toczymy bezsensowny bój o to, czy dzieciaki mają pójść do pierwszej klasy, czy pozostać w przedszkolach. Co ja o tym myślę?

